2008-04-20 14:28:16
Mazury 2008
Plan był prosty, zrobić wahadełko na jednych z najwyższych mostów w Polsce w Stańczykach. Był tylko jeden problem, te mosty znajdują się na drugim końcu polski, na mazurach:) Bez zbędnych ceregieli zapakowaliśmy się w samochód i w drogę. W drodze na mazury zatrzymaliśmy się we Włocławku, gdzie zwiedziliśmy opuszczoną fabrykę celulozy oraz zobaczyliśmy miejską tamę. Ponieważ była już noc więc nie udało się zrobić żadnych zdjęć które prezentowały by wartość artystyczną. Po dotarciu na mazury przenocowaliśmy w namiotach, a największa niespodziankę sprawiła nam pogoda. Rankiem wszystko dookoła było pokryte śniegiem, łącznie z naszymi namiotami:) Niestety na miejscu okazało się iż mosty zostały wykupione przez prywatnego inwestora i są całodobowo pilnowane. Mosty zwiedziliśmy oraz sfotografowaliśmy. Ponieważ nie są to jedyne mosty nieczynnej już linii Gołdap - Żytkiejmy (31km) ruszyliśmy dalej w drogę w poszukiwaniu innych. Zwiedzając mazury oprócz jezior zobaczyliśmy kilka opuszczonych budynków (przy których oczywiście się zatrzymaliśmy), kilka przedwojennych cmentarzy oraz obiekty hydrotechniczne kanału mazurskiego. Trochę historii... Niemcy w roku 1911 rozpoczęli budowę systemu kanałów, śluz oraz jazów walcowo-ruchowych. Kanał docelowo miał umożliwiać transport z obwodu Kaliningradzkiego jeziorami mazurskimi aż do Bałtyku. Łączna długość kanału wynosi 50.4km, w tym na terenie Polski 20.2 km. Z powodu różnicy poziomów wód która wynosi 111,2m na kanale zaczęto budować śluzy. W dużym skrócie śluzę można przedstawić jako żelbetowy obiekt do którego wpływała barka transportowa, następowało obniżenie poziomu wody i barka wypływała z drugiej strony śluzy opuszczona o 10-15m. Mieliśmy również okazję zobaczyć jedyną ukończoną w całości śluzę Guja-Piaski, do której musieliśmy dostać się przez niezamknięte okno:) Prace nad kanałem mazurskim definitywnie zarzucono w roku 1940. Natrafiliśmy również na kilka cmentarzy. Z dat na nagrobkach wnioskujemy iż powstały one na początku XX wieku - przed Pierwszą Wojną Światową. Warto wspomnieć również o tym iż na grobach znajdowały się niemieckie nazwiska. Jeden z cmentarzy był w fatalnym stanie, niestety nie udało nam się ustalić nawet przybliżonej daty powstania. Pomimo tego iż nie poskakaliśmy z mostów, wyprawa była niewątpliwie udana. Pozdro dla uczestników MiB, Synu oraz Radzia.
 
 
Nick    
E-mail 
Który teraz mamy rok? 
Komentarz ::
Adres email nie będzie udostępniany.


amadek.com Creative Commons! CC-BY-NC 2006-2017. Strona korzysta z plików cookie.